<title_newspaper="Przekrój">
<title_article="Żona">
<author_1="Stefania Grodzieńska">
<language="pl">
<style="press">
<year="1954">
<month="12">
<date="1954-12-20">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Drodzy czytelnicy! Obiecaliśmy wam na dziś wykład o niemusizmie „On nie zrobi tego, czego nie musi"... Znacie takich? Ja jestem nimi otoczona, a Wy? Oni są w porządku. Nie ma o co się przyczepić z punktu widzenia przepisów, obowiązków służbowych, nie ma za to więzienia czy kary pieniężnej. Bo jak go zmusić to zrobi. Jeśli będzie wiedział, że mu coś grozi za niezrobienie, to tak. Ale jak ma prawo nie zrobić, jak „nie musi", to odpowie: „akurat!", „rzeczywiście!", „o!", "jeszcze czego!", „mogą mnie pocałować". To są ulubione zwroty niemusisty. Niemusistą powodują bezpośrednio a) małpia złośliwość, b) krowia obojętność, c) barania głupota. O głębszej przyczynie niemusizmu będziemy mówić dalej. Narazie przykłady. a) Małpia złośliwość. Łapanie taksówek. Złapała. Wlazła.— Na Pragę! — rzuca kierowcy. — Pani pozwoli, że się dosiądę, strasznie się spieszę, ja po drodze — proszę. — Nowa nowość z tym dosiadaniem! Wymyślili sobie! I trzaśniecie drzwiczkami przed nosem. b) Krowia obojętność. Okienko. Napis: „Czynne do godz. 16." Jest pięć po szesnastej, ale urzędniczka jeszcze siedzi i pudruje się. — Może pani wyjątkowo zrobi mi grzeczność i jeszcze przyjmie tę kopertę? Nie trzeba żadnego pokwitowania, tylko wziąć...— Nie widzi pani że do szesnastej? Jutro! c) Barania głupota. Ciężarówka, pozostawiona na ulicy. Dwóch kilkunastoletnich chłopców wyłamuje kierunkowskaz. Trzech starych byków się przygląda. — Będzie miał ten kierowca wóz unieruchomiony, taką strzałkę bardzo trudno dostać, he he he — bawi się jeden. — Co z tych drani wyrośnie, he he he — cieszy się drugi.— He he he — dodaje trzeci i wszyscy odchodzą, kaszląc ze śmiechu.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
